Media o książce „Nowe stare błędy”, Fulton J. Sheen

Media o książce „Nowe stare błędy”, Fulton J. Sheen

Zmagania Fultona Sheena z nowoczesnością, Piotr Samolewicz, www.piotrsamolewicz.pl

Gdyby istniał spis książek zakazanych przez siły postępu (a może jest?) zaszczytne miejsce zajmowałyby w nim tytuły nieżyjącego amerykańskiego abp. Fultona J. Sheena, natchnionego kaznodziei i pisarza, który erudycyjnie demaskował współczesne mu neopogaństwo.

Apel o nietolerancję, Franciszek KUCHARCZAK, „Gość Niedzielny”, 22 grudnia 2019 roku

Fulton Sheen jest znakomity. Kto nie wie, niech czyta. Błyskotliwego hierarchę już dawno docenili słuchacze audycji radiowych i telewizyjnych, a także kazań i wykładów, jakie wygłaszał on w Stanach Zjednoczonych. Od pewnego czasu jest odkrywany także w Polsce, głównie za sprawą coraz liczniejszych publikacji. Jedną z nich jest wydana niedawno przez wydawnictwo „W drodze” książka „Nowe stare błędy”. Jest to zbiór krótkich rozpraw stanowiących swoistą chrześcijańską polemikę ze świeckimi dogmatami współczesności – na przykład z przekonaniem o nicości człowieka i naszego globu w obliczu ogromu kosmosu. „Zbyt wiele wiemy o materii, żeby być materialistami” – to jedna z niezliczonych perełek, jakich pełna jest ta pozycja. Duchowny mierzy się podejmowanymi tematami w najlepszym stylu – z ogromną erudycją, elegancją, a jednocześnie w sposób przystępny dla każdego. Nie jest to jednak tylko prosta odpowiedź na mity i stereotypy. Arcybiskup Sheen przedstawia swoją receptę na rozumienie rzeczywistości. Czytelnik raz po raz zdumiewa się, że można w taki sposób podchodzić do tematu. Autor przekonująco wyjaśnia na przykład, dlaczego pominięcie Boga w uniwersyteckich programach nauczania oznacza „świadome pozbawienie czegoś, jak wyłupienie oczu”. Domaga się „nietolerancji”, bo, jak mówi, „Ameryka cierpi na tolerancję: tolerancję dobra i zła, prawdy i błędu, cnoty i występku”. Gdy człowiek to czyta, dochodzi do wniosku, że jednak wszędzie mamy Amerykę. Naprawdę świetna lektura.


Nowe stare błędy, czyli o nieumiejętności prowadzenia sporów, liturgia.pl

Arcybiskup Fulton J. Sheen powiedział kiedyś, że istnieją dwie drogi poznania, jak dobry jest Bóg: jedna to nigdy Go nie stracić, druga – stracić Go i na nowo odnaleźć. Do niedawna uważałem, że tylko Biblia jest księgą uniwersalną i że nie istnieją żadne inne, które można polecić dosłownie wszystkim. Nowe stare błędy są takim pierwszym wydawnictwem. Książkę powinni przeczytać ludzie wierzący oraz ci, którzy z Kościołem są na bakier.


Nowe stare błędy, Anna Czytowska, Radio Nadzieja

Kościół uwielbia spory, adeste.org

Sławny ze swej sprawności w obronie katolicyzmu amerykański arcybiskup znów wprawia w zachwyt i zdumienie. Z właściwym sobie ortodoksyjnym racjonalizmem punktuje poglądy, które w „epoce nowoczesności” zdają się być niemal dogmatami. Krytykuje bezmyślność życia, filozofii, a nawet wiary i wypomina zadufanym intelektualistom, że zapomnieli o zdrowym rozsądku. „Ponieważ niewielu ludzi myśli – pisze w pierwszym rozdziale (s. 7) – niewielu też potrafi posługiwać się argumentami. Pod dostatkiem mamy uprzedzeń i sentymentów, bo one rodzą się bez bólu, w porywie chwili, natomiast myślenie wymaga wysiłku. To najcięższa praca, jaką może wykonywać człowiek; pewnie dlatego tak niewielu się jej podejmuje”.