„Introwertyzm” szeroko komentowany w Internecie

„Introwertyzm” szeroko komentowany w Internecie

Z nieskrywaną przyjemnością obserwujemy popularność, jaką publikacja Introwertyzm. Cicha moc cieszy się na rozmaitych portalach internetowych. Poniżej przedstawiamy kilka wypowiedzi zawierających przemyślenia różnych osób na temat tej książki.

Polski Portal Introwertyków introwertyzm.pl to przestrzeń wirtualnego spotkania osób o usposobieniu introwertycznym. Na tamtejszym forum pojawił się wpis użytkownika Coldman, który komentuje:

Ogólnie książka na plus. Podobają mi się inspirujące cytaty wplecione w treść, oraz odwołania do innych dzieł poruszającej ten sam temat. Udało mi się znaleźć nowe rzeczy w tym temacie, co jest już jakimś osiągnięciem. Język jest prosty i zrozumiały, co jak dla mnie nie jest plusem w opisie tego zagadnienia. Oczywiście jak w każdej z tego typu książek, introwertyzm jest raczej opisywany jako typ dla uproszczenia. Jednak udało mi się znaleźć podrozdział wyjaśniający, że skrajności osobowości w praktyce nie istnieją i że każdy z nas jest położony gdzieś na spektrum pomiędzy introwertyzmem (niskim ekstrawertyzmem), a ekstrawertyzmem (wysokim ekstrawertyzmem) Cieszy mnie ta świadomość autorki.

Także w ramach portalu opsychologii.pl można znaleźć recenzję tego tytułu. Joanna Bierejszyk-Kubiak w artykule Introwertyzm dla początkujących pisze miedzy innymi:

Introwertyzm. Cicha moc to niewielkich rozmiarów publikacja, w której Karin Ackermann-Stoletzky pochyla się nad sposobem funkcjonowania osób podobnych do niej samej, czyli introwertyków. Powołując się na liczne przykłady z życia codziennego, autorka charakteryzuje czym jest „zwrócenie do wewnątrz” i na jakie trudności napotyka część populacji wyróżniająca się tą cechą. Jest ich niemało, ponieważ – jak zauważa Ackermann-Stoletzky – w naszej rzeczywistości społecznej łatwiej jest się odnaleźć osobom z przeciwległego bieguna skali introwersja-ekstrawersja: „Wszystko wskazuje dziś na to, że nasza kultura jest na ogół cywilizacją ekstrawertyków. Ten, kto chce odnieść sukces, musi pielęgnować kontakty. Zdolność nawiązywania relacji międzyludzkich jest najważniejszym krokiem na drodze do sukcesu”.

Cechy, które wyróżniają introwertyków, rzadziej spotykają się z uznaniem, ich mocne strony nie zawsze są dostrzegane. Najważniejsze wydaje się jednak, że osoby introwertyczne często same nie są świadome swoich mocnych stron, nie potrafią docenić własnego potencjału, za punkt odniesienia obierając model funkcjonowania ekstrawertyków. Do takich właśnie osób, introwertyków pragnących pogłębić samoświadomość i popracować nad samoakceptacją, Karin Ackermann-Stoletzky kieruje swoje spostrzeżenia i porady – proste i praktyczne, choć może nie zawsze w równym stopniu użyteczne. (…)

Pełen tekst dostępny jest pod tym adresem.

Adriana Podejma, autorka bloga daughterofholygod.pl, również wypowiedziała się na temat Introwertyzmu:

(…) Książka jest jedną z tych, która pozostanie ze mną w mojej biblioteczce. I nie tylko z powodu ładnej i minimalistycznej okładki, lecz jeszcze bardziej ze względu na treść. Polecam ją każdemu, kto interesuje się psychologią, rozwojem, poznawaniem siebie i osób ze swojego otoczenia. Polecam ją introwertykom, lecz także tym, którzy mają introwertyków w swoim otoczeniu. Będzie ona również przydatna dla nauczycieli, menadżerów i osób, które w swojej pracy kierują zespołami ludzi – pomoże to w efektywnym zarządzaniu zasobami ludzkimi, gdy zrozumie się sposób funkcjonowania każdego z pracowników. Łatwo stąd wyciągnąć wniosek, że polecam ją każdemu. Książka wpadła mi w oko na Instagramie Wydawnictwa i bardzo chciałam po nią sięgnąć, a po jej lekturze mogę powiedzieć, że naprawdę warto ją przeczytać

Całość artykułu można przeczytać na załączonej stronie.

Angelika Szelągowska to kolejna blogerka, która po lekturze książki Karin Ackermann-Stoletzky była uprzejma podzielić się swoimi przemyśleniami. Na swojej stronie internetowej w tekście „Introwertyzm. Cicha moc” pozwala zrozumieć i polubić introwertyków napisała między innymi:

Jedną z największych zalet Introwertyzmu… jest to, że obala on wszechobecne mity na temat tej cechy charakteru. Autor tłumaczy zatem, że i introwertyzm nie jest:

– chorobą – bycie osoba bardziej cichą i skupioną na swoim wnętrzu jest wariantem normy. Osoby introwertyczne mają mniejsze zapotrzebowanie na bodźce i potrzebują więcej samotności, ale to nie oznacza, że nie mogą normalnie funkcjonować w pracy czy relacjach,
– nieśmiałością – introwertyk może być nieśmiały, ale wcale nie musi. Nieśmiałość oznacza obawę przed wchodzeniem w relacje, natomiast introwertyk nie tyle się tego obawia, ile nie odczuwa zbyt silnej potrzeby zawierania licznych nowych znajomości,
– aspołecznością – nie jest prawda, ze introwertycy nie maja przyjaciół – jest wręcz przeciwnie! Introwertycy – jak pisze Ackermann-Stolenzky, przedkładają jakość nad ilość – to znaczy posiadają niewielu bliskich, ale za to ich przyjaźnie są bardzo trwałe i oparte na szczerości.

Książkę Karin Ackermann-Stoletzky cenię również za to, że jest ona napisana w sposób realistyczny. Autorka nie ukazuje introwertyzmu wyłącznie jako cechy pożądanej, ale skupia się także na trudnościach, na jakie często napotykają introwertycy. Jako osoby mniej udzielające się, introwertycy mogą spotykać się z brakiem zrozumienia czy sympatii. To w pełni pokrywa się z zachowaniami ze strony innych, na które często skarżą się moi pacjenci – niektórzy nowo poznani ludzie uważają ich za zarozumiałych lub nawet niebezpiecznych, skoro wolą słuchać, zamiast mówić. Karin Ackermann-Stoletzky, na szczęście, nie daje introwertykom recepty w stylu “nie przejmuj się innymi”, lecz zachęca do pielęgnowania tych kontaktów, w których introwertyk czuje się swobodnie oraz do wykorzystywania w kontaktach społecznych swojej naturalnej wrażliwości na uczucia i potrzeby innych ludzi. Sądzę, że wykonanie proponowanych przez autorkę ćwiczeń (polegających na przykład na wypisaniu określeniu siebie na kontinuum introwersja-ekstrawersja lub stworzeniu listy osób, na które zawsze możemy liczyć) może pomóc introwertykom zrozumieć i zaakceptować siebie – nawet, jeśli w dobie krzykliwych mediów i wypolerowanych za pomocą filtrów profili na Instagramie coraz trudniej jest im zachować wewnętrzny spokój. (…)